Dzień 15 – Poranek na Huang Shan

Najlepsze miejsca widokowe do podziwiania wschodu słońca są na Beggining to Believe Peak, 15 minut spaceru od North Sea Hotel i niecałą godzinę marszu od Disspelling Cloud Hotel. Jednak nie wstaliśmy dość wcześnie więc na tarasie widokowym byliśmy już po wschodzie.

Huang Shan, Tunxi, Chiny 2010

Poranek na Huang Shan

Jeśli macie zamiar oglądać wschód słońca na Huang Shan, to podobno jeszcze jeden dobry taras widokowy jest na Brightness Top. Tam jednak w końcu nie dotarliśmy.

Huang Shan, Tunxi, Chiny 2010

Gdy pogoda jest słoneczna widoki zapierają dech w piersiach

Ponieważ ominął nas zachwalany przez wszystkich wschód słońca na Huang Shan postanowiliśmy za to przejść wszystkie ciekawe szlaki. Spacer był przyjemny lecz okazało się, że większość miejsc odwiedziliśmy w ciągu dwóch godzin.

Huang Shan, Tunxi, Chiny 2010

Huang Shan

Ciągle mieliśmy dość dużo czasu, więc zeszliśmy schodami wzdłuż wschodniej kolei linowej i po około dwóch godzinach byliśmy na dole. Trasa się trochę dłużyła ale widok zlanych potem ludzi pnących się pod górę zdecydowanie pomagał nam maszerować.

Huang Shan, Tunxi, Chiny 2010

Huang Shan

Od wyjścia ze szlaku poszliśmy w prawo pod górę, do shuttle busa ale, że jest to kawałek do przejścia a my schodzeniem z Huang Shan byliśmy już dość zmęczeni to daliśmy się namówić na taksówkę.

Tragarze na Huang Shan, Tunxi, Chiny 2010

Tragarze

O 11 byliśmy już w Tangkou i po tym jak panowie kierowcy w końcu się zdecydowali, który autobus ma jechać, wyruszyliśmy w drogę powrotną do Tunxi pół godziny później.

Meishi Renjia, Tunxi, Chiny 2010

Meishi Renjia, restauracja na końcu Lao Jie

Na kolację poszliśmy do restauracji Meishi Renjia na przeciwko Old Street Hostel. Jest to kolejna restauracja, gdzie kelner nie przyjmuje zamówienia ustnie tylko wręcza kartkę, żeby klient mógł na niej zapisać to, na co ma ochotę. Wybór dań zaprezentowany jest na długiej ladzie przy kuchni, gdzie pod pokrywkami i w lodówkach stoją poporcjowane, przykładowe dania.

Restauracja ta ma tylko jeden minus – otwierają ją dopiero o 17 i bardzo szybko się zapełnia.

Później dołączyli do nas poznani wcześniej Nada i Ingu, którzy tego wieczora wyjeżdżali z Tunxi.

Nada, Dobert i Ingu

Na pierwszym planie, od prawej: Nada, Dobert i Ingu


Posted in Chiny po raz drugi and tagged Huang Shan, Tunxi by with comments disabled.